Blog > Komentarze do wpisu

Ukraina 2007

ukraina
Planując wyjazd na Ukrainę, weź pod uwagę, że z okolic Dolnego Śląska podróż
 zajmie Ci około 2 dni.
Zaczynamy...
1. Pociąg z Wałbrzycha do Przemyśla  przez Wrocław (bilet 56,00zł)-startujemy około 19:00
2. Bus z Przemyśla (ok. 6:00 rano) do Medyki (koszt 2 zł)
foto:Sebuś (ja się bałam wyjąć aparat)
medyka
3. Pieszo przez przejście graniczne w Medyce na Ukrainę i tu się zaczynają schody. 
Na granicy tłumy-nie turystów-lecz "mrówek"(przemytników i szmuglerzy papierosów, starych, jęczących bab, które bluzgają w okół wszystko, co się rusza).
Droga usłana jest śmieciami - opakowaniami po papierosach, taśmą samoklejącą do chowania pod ubraniem, papierami. Przechodzimy kontrolę polską. Kawałek dalej znowu drzwi -kontrola ukraińska. Kiedy cudem się dostaniesz do okienka ukraińskiego strażnika, jesteś zdany na jego dobrą wolę i zły nastrój towarzyszący mu na co dzień.
Potem trzeba wypełnić kartę pobytu na Ukrainie czarna magia. 
Jak już odgadniesz, o co chodziło pisarzowi tej karty i strażnik ją zatwierdzi, pamiętaj, aby kartę zachować na drogę powrotną przez granicę.

4. Znajdujemy się w miasteczku przygranicznym Szegini (9:00).
5. Wymieniamy złotówki na hrywny - walutę ukraińską.
6. Busem z Szegini jedziemy, dokąd chcemy. Ja do Lwowa. Podróż trwa około 2 godzin. 
foto:ja
dworzec we lwowie 
7. Nie było czasu na zwiedzanie, zaraz obok dworca PKP jest dworzec autobusowy.
Pani w kasie, widząc mapę, szybko podaje nam numer peronu, z którego za minutę odjedzie nasz PKS.
Obok kasy stoi kierowca, czeka, aż załacimy za bilety i prowadzi nas do swojego autobusu.
Połączeń wiecej niż w Polsce - państwowe, busy, prywaciarze (tych nie polecam, bo biorą za drogo). Wskakujemy do autobusu w kierunku: Strij - Kałuża - Iwano-Frankiwsk- Kołomyja. 
Przystanki między miastami to 2-3 godziny jazdy bez postoju. Za to jakie przystanki. I jaka organizacja. 
Czysto, brak graffiti na ścianach, odmalowane budynki, kierowca zbiera zamówienia i sam kupuje bilety.
foto:ja (trasa)
tablica w autobusie

foto:ja (to różowe - to PKS, którym jechaliśmy)
ukraina

8. Mimo długiej podróży, nie ma czasu i sposobności na fotografowanie.
Krajobraz niezbyt ciekawy, szyby brudne.

Po 12 godzinach pobytu na Ukrainie, wreszcie dojeżdżamy do Kołomyi.
Kierowca autobusu rozmawia z busiarzem, żeby zabrał nas dalej - do Wierchowiny lub dalej.
Celem naszej trasy jest wieś Dzembronia.
Co ciekawe, kierowca busa nie zna, lub udaje ,że nie zna okolicy. 
Pokazujemy mu trasę na mapie.

9. Kołomyja - Wierchowina
W busie trwają negocjacje.
Próbujemy przekonać kierowcę, żeby podwiózł nas do Dzembronii.
Dzień sie konczy, robi się ciemno.
Podróż trwa 3 godziny. 
Nawiązujemy rozmowę z Ukrainką i polską rodziną. Doradzają nam, co dalej robić.
Jest 22:00. 
Noc. 
Kierowca wysadził nas w Dzembronii. 
Nie pojedzie dalej.
Jak nocą szukać szlaku?
Ukrainka proponuje nam nocleg.
Nie mamy wyjścia, godzimy się na spanie u obcej kobiety.
foto:ja
wierchowina
nasza dobrodziejka to : Olja Kuryljak (ul. Las ukrainki 12, Wierchowina)
Dom murowany, ale w naszym pokoiku pieca nie było - śpimy w ubraniach, śpiworach, kocach.
W nocy temperatura spada do -8st.C.
Pobudka 6:00 rano. Herbatka na wodzie ze studni.
W drogę...

10. Wierchowina - Dzembronia
Olja odprowadza nas na PKS. Opiekę nad nami przekazuje czekającemu na autobus robotnikwi.
Wsiadamy do autobusu.
Kierowca kupuje nam bilety do Jilca.
Podróż trwa 5 minut.
foto:ja -jesteśmy w Jilcu
wierchowina2
Jesteśmy blisko Dzembronii.
Rozpoczynamy pieszą wędrówkę.
Jest pięknie.
Dachy chat, polany, drzewa skrzą się od nocnego mrozu.
Po 1.5 godzinie, do Dzembroni nie doszliśmy.
Czas i odległość na Ukrainie to wartości względne.
Zatrzymuje się bus, wiozący robotników do pracy. Zapraszają nas do siebie.
Nasze nogi mogą odpocząć.
Po 30 minutach wysiadamy.
Do Dzembronii jeszcze 5 km.

foto:ja -zwróć uwagę na przejście dla pieszych i stan drogi!!!!-klasyka na Ukrainie
dzembronia
foto:ja - klasyczny transport na Ukrainie
transport na ukrainie


11. Dzembronia - chatka u Kuby
foto:ja
dzembronia ukraina
foto:ja - pamiątka przyjaźni socjalistycznej
dzembronia3
We wsi nikt za bardzo się nie orientuje, gdzie mieszka Kuba.

foto:ja
cerkiew Dzebmronia
foto:ja
cerkiew
foto:ja wnętrze cerkwii stojącej przy głównej ulicy wsi
wnetrze cerkwi
Idziemy na czuja. Błądzimy kilka godzin.
Wieś się dawno skończyła, nawet nie ma kogo zapytać o drogę.
Spotykamy kilku polskich turystów - oni nam wskazują drogę.
Tutejsi mieszkańcy nie mają pojęcia o turystyce.
Natrafiamy na żółty szlak namalowany przez Kubę dla polskich turystów.
Wreszcie napotykamy na reszte naszej ekipy, która wysuszyła na Ukrainę dzień wcześniej,
a dotarła tylko kilka godzin przed nami.
Jesteśmy u celu. Chatka.

wtorek, 19 czerwca 2007, 79alusia

Polecane wpisy

  • POCZĄTEK...

    foto: ja 25.06.2005 godz.19:00 Wałbrzych (Polska)-Rostock(Niemcy) 2 6.06.2005 godz. 04:51 PortwRostock godz.06:00przeprawapromowadoGedsar(Dania) foto: ja

  • Marzec według Poldka Staffa

    Wracamy z parku. Wreszcie przeszła zima. Spod stopniałego śniegu wyjrzały murawy. Drzewa nagie, lecz pierwsze kiełkują już trawy, Choć na stawie zielony, cienki

  • Ptasie radio

    Halo, halo! Tutaj ptasie radio w WAŁBRZYSKIM gaju, Nadajemy audycję z ptasiego kraju. Proszę, niech każdy nastawi aparat, Bo sfrunęły się ptaszki dla odbycia n

Komentarze
sim2005
2007/06/20 17:33:04
No w końcu coś napisałaś kobieto :-)
Już myślałam, że się nie doczekam tej Ukrainy :-) Dzięki!
-
2007/06/20 17:36:10
spoko, spoko, jeszcze bedzie, tylko urlop sie zacznie
-
artur-mielnik
2013/01/22 07:44:56
Bardzo fajny blog. Nie byłem na Ukrainie, a bardzo chciałbym...